Tańsze kredyty i wyższe ceny

Tańsze kredyty i wyższe ceny

 
Mówi się, że nasz kraj będzie gotowy na przyjęcie wspólnej waluty za kilka lat. Ogólnie wiadomo, że im mocniejszy będzie złoty w momencie wejścia w strefę euro, tym dla nas lepiej. Dlaczego tak jest? Otóż, dzięki temu, po wejściu w strefę euro, dostaniemy wyższe wynagrodzenia i emerytury. Jak to działa? Przy kursie 1 euro 3,5 zł, dostaniemy mniej pieniędzy po przeliczeniu wcześniejszych zarobków niż, gdyby euro miało kurs np. 1 euro 3 zł. Jednak to, że złoty będzie mocny, kredyty i ich raty wzrosną razem z wejściem Polski do strefy wspólnej waluty. W obecnej chwili, inflacja w naszym kraju przekracza w niewielkim stopniu tę, jaka jest dopuszczalna, aby kraj mógł wejść w euro, ale dopóki jej nie obniżymy – nie wejdziemy w tą strefę, dlatego nasz kraj musi mieć jasno sprecyzowany plac – co zrobić, aby obniżyć inflację. Jednym z pomysłów Rady Polityki Pieniężnej jest więc zwiększenie stóp procentowych, co oznacza dla nas – droższe kredyty i umocnienie naszej waluty. Można to obejść – Ci, którzy muszą spłacać kredyty hipoteczne jeszcze przez kilkanaście lat, powinni pomyśleć o ich przewalutowaniu, w celu uniknięcia podwyżek stóp procentowych.



Doradcy mówią, że najlepszym pomysłem będzie przewalutowanie swojego kredytu na franki szwajcarskie lub na euro. Ludzie obawiają się wzrostu cen towarów, co jest możliwe. Najbardziej podrożeje masło, mąka, chleb, mleko, warzywa, owoce i bilety autobusowe. Wzrost cen uderzy najbardziej (jak to zwykle bywa) najuboższych, którzy większość posiadanych pieniędzy przeznaczają na żywność i inne tanie produkty. Na przyjęciu wspólnej waluty skorzystają głównie przedsiębiorcy, którzy dziś mają problemy z wahaniami kursowymi. Po przejściu do euro nie będzie takiego problemu, podczas współpracy z przedsiębiorcami z krajów Unii Europejskiej.