E-marketing a kryzys

E-marketing a kryzys

 
Wiele się słyszy w mediach o kryzysie i zwalniającej gospodarce Polski. Nikt już nie chwali się „zieloną wyspą”. Wszyscy natomiast obawiają się losu, który spotkał między innymi Hiszpanię, a zwłaszcza Grecję. Co chwilę pojawiają się sondaże, które informują o szacunkowej licznie zwolnionych osób lub upadających firm.



Na kryzys gospodarczy szczególnie narażone są branże funkcjonujące na rynku offline. Sytuacja wygląda tak, że jeżeli nawet firma nie bankrutuje, to jej rozwój zostaje mocno zastopowany. Związane jest to przede wszystkim z obawą inwestorów, którzy bardzo ostrożnie podchodzą do nowych inwestycji. Są jednak takie branże, które radzą sobie całkiem dobrze. Sklepy spożywcze, usługi (w tym głównie fryzjerzy) oraz apteki zawsze będą miały się dobrze na rynku offline.

A jak sprawa wygląda w e-biznesie? Tutaj sklepy prosperują w najlepsze, notując wzrosty. Ludzie coraz lepiej poruszają się po wirtualnej rzeczywistości i zyskali zaufanie do sklepów oraz produktów, które mogą nabyć w Internecie. Co więcej, w sieci bardzo często można nabyć produkt taniej niż w tradycyjnym sklepie. Na kryzys nie mogą narzekać agencje interaktywne, które obsługują klientów w sieci. Co chwilę powstaje nowa agencja reklamowa Wrocław jest tu dobrym przykładem, ale dzieje się tak w całej Polsce. Nowe agencje wypełniają jeszcze stosunkowo świeży rynek e-commerce.

Według badań przeprowadzonych przez IAB Polska w 2011 roku na reklamę w sieci przedsiębiorstwa wydały o 1/5 więcej niż rok wcześniej, a tendencja ma wzrastać.